O chlebie słów kilka…

Chleb w świecie fitness wzbudza wiele kontrowersji. Wraz z modą na dietę bezglutenową czy ketogeniczną wiele osób całkowicie z niego rezugnuje.

Ale czy słusznie?

To zależy…

Owszem jeżeli mamy jeść napakowane chemią bułki do hamburgerów czy pieczywo tostowe to lepiej nie jeść go wogule. Ale należy pamiętać że chleb chlebowi nie równy i pełne ziarna zbóż są bogatym źródłem błonnika i witamin z grupy b. Pieczywo żytnie, z mąki pełnoziarnistej może być stałym elementem naszej diety.

No i tu pojawia się mały zgrzyt…

Bo wraz z modą na bycie „fit” i zdrowe odżywianie coraz więcej osób zamiast jasnego pieczywa szuka pełnoziarnistej, zdrowej alternatywy. Wiedzą o tym również producenci. Ale to nie tak, że teraz zaleje nas fala zdrowych wypieków z orkiszu czy żyta… O nie, nie, nie… Mąka pełnoziarnista jest dużo droższa niż taka zwykła, pszenna. Co zatem zrobić aby kupujący chętniej kupywali pszenne pieczywa nawet 2 razy drożej? To proste! Zwykły biały chleb + odrobina karmelu lub innego barwnika który nada ciemny ” zdrowy” kolor, do tego warstwa ziaren na wierzchu i proszę! Chleb ” fitness” gotowy, biznes się kręci.

Kolejną pułapką producentów jest tzw. ” chleb wieloziarnisty”. Wieloziarnisty a pełnoziarnisty to spora różnica. Pełnoziarnisty chleb, jak sama nazwa wskazuje upieczony jest z pełnoziarnistej mąki. Czym zatem jest chleb wieloziarnisty? Chlebem pszennym pokrytym grubą warstwą ziaren i nasion aby wyglądał bardziej ” fitness”. W składzie takiego chleba jest zazwyczaj to samo co w pustych kajzerkach, a cena za duży i wyraźny napis ” zdrowy” i ” omega 3″ jest nawet 2 razy większa.

Dlatego tak bardzo ważne jest czytanie etykiet. Na etykiecie dobrego chleba powinna znaleść się mąka żytnia, woda, drożdże lub zakwas i sól ew. ziarna słonecznika/pestki dyni. W chlebie nie ma miejsca na karmel, cukier, syrop glukozowo – fruktozowy czy konserwanty.

Najwygodniej po prostu kupić chleb pakowany, na którym mamy jasno widoczny skład, ale powinniśmy pamiętać że mamy prawo zapytać w sklepie o skład pieczywa niepakowanego.

Dobrym rozwiązaniem jest pieczenie chleba czy bułek w domu, co stało się bardzo popularne w czasie pandemii. Nie tylko wiemy co jest w środku naszego pieczywa, jakich składników użyliśmy ale też przyjemnie spędzamy czas. Obecnie powstają książki, ebooki czy nawet osobne kanały na youtube tylko o pieczeniu chleba. To nic trudnego, zawsze warto spróbować. Po kilku próbach powinniśmy nabrać wprawy i żaden domowy wypiek nie powinnien być nam straszny 👍

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s